Zewsząd słyszę wezwania, aby wobec wojny w Ukrainie, zakończyć wojnę polsko-polską, bo jeśli nie będziemy zjednoczeni, to Putin łatwo nas pokona. A poza tym – choć nikt tego nie mówi wprost – jakoś nie bardzo wypada kłócić się o praworządność, gdy tam giną ludzie w bombardowanych miastach. Mamy się zebrać wokół flagi.
Odwróćmy to: Czy gdy ludzie giną w bombardowanych miastach, PiSowi wypada zwalczać praworządność? Flaga PiS to flaga Kaczyńskiego, nie Polski. Jarosław Kaczyński nie jest patriotą i nie zależy mu na dobru Polski. Zależy mu jedynie na władzy nad Polską.
Rząd PiS nadal nie radzi sobie ze wszystkim, z czym dotąd sobie nie radził; nowością jest tylko to, że rząd kiepsko radzi sobie z falą uchodźców z Ukrainy, za to wszystkie sukcesy pomagających uchodźcom wolontariuszy, organizacji pozarządowych i samorządów bez mrugnięcia okiem przypisuje sobie. TVPiS kłamie, jak kłamała, a może nawet bardziej, PiSowscy nominaci kradną, jak kradli, wojsko jest zdezorganizowane, jak było, a polski wywiad i kontrwywiad wojskowy najprawdopodobniej nie istnieją. Izba Dyscyplinarna orzeka, jak orzekała, rzekomo nawrócony na demokrację Duda mianuje kolejnych neo-sędziów, do neo-KRS ma wejść Łukasz Piebiak, jeden z najbardziej skompromitowanych współpracowników pana Zbyszka, wyroki TSUE nie są wykonywane, a już po rozpoczęciu wojny Trybunał Przyłębskiej, ustami prokuratora Piotrowicza, ogłosił, że w Polsce Europejska Konwencja Praw Człowieka obowiązuje co najwyżej częściowo. Rząd, kontynuując import rosyjskiego węgla, ropy i gazu i nie zamierzając zatrzymać potoku TIRów wiozących towary do Białorusi i Rosji, obłudnie oskarża Niemcy o sprzeciwianie się embargu na handel z Rosją. I ja miałbym o tym wszystkim zapomnieć? Dlaczego?! Bo Putin?
Owszem, choć Ukraińcy bronią się bardzo dzielnie, Putin wciąż może wygrać tę wojnę. Ba, obawiam się, że ją wygra, za cenę zburzenia ukraińskich miast i zabicia dziesiątek tysięcy ludzi. Gdyby tak się stało, po kilku latach Putin lub jakiś jego następca może stać się bezpośrednim zagrożeniem dla Polski. Jednak to nie obecny rząd obroni Polskę! Jedyną nadzieję, że Polska się obroni, pokładam we wsparciu zachodnich struktur politycznych i wojskowych, co nie nastąpi, jeżeli Zachód nie uzna nas za swoją część. A to się nie stanie, jeśli Kaczyński i jego ludzie będą nadal rządzić. UE traktują jako strukturę wrogą, nawet do NATO podchodzą nieufnie (nie należy mylić zauroczenia Trumpem z pozytywnym stosunkiem do NATO), wszelkimi wartościami europejskimi ostentacyjnie pomiatają, w polityce wewnętrznej robią dokładnie to, co robił wczesny Putin (osłabianie samorządów, podporządkowanie sądów i mediów, dławienie opinii publicznej, tworzenie własnej oligarchii, nominacje w administracji i gospodarce wyłącznie po linii politycznej). Do ostatniej chwili, do samego wybuchu wojny, PiS walczył z UE, nazywając jej flagę szmatą, mówiąc o brukselskiej okupacji i wyimaginowanej wspólnocie, a Morawiecki twierdził, że Komisja Europejska, blokując w mechanizmie pieniądze za praworządność fundusze dla Polski, chce wywołać III wojnę światową. PiS antyrosyjski był tylko w gębie, a i to głównie na użytek wewnętrzny, oskarżając przeciwników politycznych o sprzyjanie Putinowi. Złodziej najgłośniej krzyczy „łapaj złodzieja”.
To minimum, jakie dziś rząd PiS robi dla pomocy uchodźcom i powstrzymania Putina, a nawet więcej, robiłby każdy inny polski rząd, no, może za wyjątkiem rządu utworzonego – Boże, uchowaj! – przez Konfederację i partię Zmiana.
Jednym z najważniejszych celów Putina było rozbicie jedności Zachodu. To się, o dziwo, nie udało, choć Kaczyński i Morawiecki bardzo się starali Putinowi pomóc, walcząc z instytucjami europejskimi, obrażając europejskich partnerów i jeszcze w grudniu i styczniu – a o tym, że Putin napadnie na Ukrainę, wiedzieli od amerykańskiego wywiadu co najmniej od listopada! – organizując zjazdy proputinowskich partii. Takiej Polski Zachód raczej nie będzie bronić. Nawet Javelinów nie przyśle.








Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.