Prof. Piotr Gliński zapowiada likwidację gimnazjów. Mówi, że ich wygaszanie „jest przesądzone”. Proszę mi przypomnieć, kiedy i który z najważniejszych liderów PiS mówił o tym w kampanii wyborczej? Czy ważna reforma systemu oświaty była tematem kampanijnych dyskusji? Wydaje mi się, że nie. Jest to więc typowe zachowanie PiSu: zwodzą ludzi obietnicami socjalnymi, żeby na nich głosowali, a potem zabierają się za coś, co jest dla nich ideologicznie ważne, a o czym milczeli.
Oczywiście można pomyśleć, że z tego, że coś zapowiada profesor Gliński, niewiele wynika. Gdyby to powiedział pan Kaczyński, szanse na wcielenie tego pomysłu w życie byłyby o wiele większe, z tym, że też nie na pewno. Ten typ tak ma.
Wróćmy jednak do meritum, czyli do gimnazjów. Może się wydawać, że likwidacja gimnazjów to element „odbudowy Polski od piwnic” po rujnujących rządach Platformy – ale gimnazja nie były pomysłem PO. Wprowadził je AWS z udziałem licznych obecnych polityków PiS, potem sobie trwały za rządów SLD, za rządów PiS w latach 2005-07, wreszcie za rządów Platformy. Nagle okazały się czarnym ludem, którego należy przepędzić w pierwszej kolejności, zanim nawet zrobi się inne rzeczy. Ciekawe.
Nie jestem pewien, czy wprowadzenie gimnazjów było co do zasady dobrym pomysłem. Mówiło się wtedy – pamiętam – że okres 13-16 lat to trudny wiek, tych dzieci nie powinno się mieszać ani z małymi dziećmi z podstawówek, ani z młodzieżą z liceów. Powinno się dla nich stworzyć osobne szkoły, najlepiej wyposażone, z najlepszymi nauczycielami, potrafiącymi przeprowadzić dzieci przez trudny okres dojrzewania. Oczywiście nic z tego nie wyszło. Nauczyciele są dość przypadkowi, zamiast dzieciom pomagać, walczą z nimi, szkoły są wyposażone jak wszystkie, czyli źle. W dodatku ponieważ gimnazja są oceniane po wynikach, czyli po liczbie laureatów rozmaitych konkursów i, przede wszystkim, po liczbie absolwentów przyjętych do liceów, w dużych miastach tworzone są klasy w zamyśle elitarne, które przynajmniej starają się czegoś uczyć. Jednocześnie gimnazja mają funkcję szkół rejonowych, więc muszą przyjmować wszystkich absolwentów podstawówek ze swojej okolicy. Tych uczniów grupuje się w osobnych klasach, gdzie, zdaje się, dba się tylko o to, aby nie zrobili sobie zbyt dużej krzywdy. Tak się dzieje wszędzie, w „najlepszych” gimnazjach Warszawy, Krakowa, Wrocławia też.
Nie jestem więc pewien, czy idea gimnazjów była jako taka słuszna. Wiem, że pomysł ten zrealizowano źle. Ale jeszcze bardziej wiem, że likwidacja gimnazjów będzie szkodliwa. Systemowi szkolnemu potrzeba jest stabilizacja, nie zaś ciągłe – naprawdę ciągłe! – reformy, zamieszanie polityczno-organizacyjno-ekonomiczne. Proszę przy tym pamiętać, że prawdziwe problemy stwarza nie typ szkoły, ale dzieci, z których jakaś część nadal będzie w trudnym wieku dojrzewania (nie tylko fizycznego, ale także społecznego). Rozparcelowanie ich pomiędzy nową-starą podstawówkę a nowymi-starymi szkołami ponadpodstawowymi co najwyżej rozwodni, zamaskuje problem, ale go nie rozwiąże.
Likwidacja gimnazjów jest dla PiSu przejawem nostalgii za starymi, dobrymi czasy. Ech, dawniej (za komuny, gdy liderzy PiS, z panem Kaczyńskim na czele, mentalnie się ukształtowali i tak już im zostało) była ośmioklasowa podstawówka i czteroklasowe liceum i było tak dobrze! Nikt co prawda nie chce pamiętać, że do tych liceów szło nie więcej, niż 40% każdego rocznika, nie 80%, jak obecnie. Dziś w radio słyszałem, jak jakaś pani z PiSu mówiła, że gimnazja to „pruska szkoła”, anachroniczna, z 45-minutowymi lekcjami i dzwonkami. Zaraz, to w podstawówkach i liceach też zlikwiduje się 45-minutowe lekcje i dzwonki? Polska oświata ma poważne problemy, o czym jeszcze napiszę, ale istnienie gimnazjów nie wydaje się być najważniejszym z nich. Bezrefleksyjne, mechaniczne przywracanie starego systemu istniejących problemów nie rozwiąże. Gdyby w drodze dyskusji okazało się, że jakiś system bezgimnazjalny jest lepszy od obecnego, należałoby go wprowadzić. No, ale taka dyskusja się nie odbyła, a PiS najwyraźniej jej nie planuje. Oni po prostu wiedzą lepiej.

Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.