Łaskawcy

Stany Zjednoczone wraz z Rosją zaproponowały Ukrainie „plan pokojowy”, oznaczający de facto kapitulację Ukrainy. Jest on dla Ukrainy nie do przyjęcia.

Nie wiedzieć czemu ten plan dla Ukrainy, poza różnymi obraźliwymi i z nikim nie uzgadnianymi punktami dotyczącymi „Europy”, zawiera punkt odnoszący się nie do Ukrainy, ale do Polski. Mianowicie, Rosja i Stany Zjednoczone zgadzają się, że w Polsce mogą stacjonować europejskie myśliwce.

Dobrze się nad tym zastanówmy: To nie Polska samodzielnie decyduje, jakie samoloty chce u siebie mieć. To Stany Zjednoczone i Rosja muszą łaskawie wyrazić na to zgodę.

Przecież to oznacza utratę suwerenności, ważnej części suwerenności. Pisałem niedawno, że Rosja chciałaby Polskę „sfinlandyzować”, no i proszę…

Ale kto nam to chce narzucić? Czyżby, jak twierdzą Kaczyński, Karol Nawrocki i ich żałośni zwolennicy, Niemcy i Unia Europejska, dybiące na naszą suwerenność? Nie! Oto kawałek suwerenności odbiera Polsce prezydent Donald Trump, według PiS jedyny i niewzruszony gwarant naszej wolności.

6 myśli na temat “Łaskawcy

  1. „że w Polsce mogą stacjonować europejskie myśliwce”

    Użyto tu określenia geograficznej lokalizacji. Z kontekstu ewidentnie widać, że podmiotem politycznym , któremu DT&WP raczą wyświadczać łaskę jest UE.
    Zresztą tak samo ma być interpretowane słowo „Polska” w tekście YadWaszem.
    Polska jest jednomyślnie traktowana przez wszelkie podmioty polityki międzynarodowej jako terytorium z ludnością tubylczą przewidziane do wywłaszczanie, eksploatacji, przenoszenia kosztów i ryzyka oraz odpowiedzialności za dawne zbrodnie. Jako wspólnota katolicka jest Polska do wymazania. Ludność ma być depopulowana i wymieszana z nachodźcami/przesiedleńcami. Młodzież ma być przemielona w Europejskim Obszarze Edukacyjnym. Rok 2030 jest przewidziany jako konieczny termin ubezwłasnowolnienia i zamkniecia w kontymemtalnym łagrze o jakiejś atrakcyjnie brzmiącej nazwie.

    Sformułowanie w „planie pokojowym” to jedynie detal bezwstydnie i bez jakiegokolwiek zażenowania potwierdzający, co się dzieje i jest bardzo zaawansowane.

    Polubienie

  2. @pfg: prowadziliśmy wiele dyskusji na przestrzeni ostatnich lat, choć nie pod każdą notką. Sporą część z nich pisałeś z pozycji etyczno-moralnych, co mi dalej imponuje, bo ja już nie umiem wykrzesać z siebie podobnego idealizmu. Mam wrażenie, że w tej notce zacząłeś rozumieć, że gra „big boys” nie ma wiele wspólnego z moralnością, a wręcz jest amoralna na miarę wzorca z Sevres. Wkrótce zobaczysz więcej, np. przy okazji negocjowania warunków kapitulacji Ukrainie (celowo strona bierna, nie „przez Ukrainę”). O ile jest to obserwacja słuszna, to nie jestem pewien, czy zachęcać Cię do pójścia tą drogą, bo możemy skończyć jak Waldorf i Statler w jednej loży. 🙂

    Polubienie

Dodaj komentarz